Powrót

 Szabbat

22 Cheszwan 5765

 

6 listopada 2004

Tak jak Tora podzielona jest na 54 rozdziały do tygodniowego czytania, tak też można podzielić cztery Ewangelie, aby czytając je razem z Torą (na przykład w każdą środę kolejnego tygodnia) przenikać w równej mierze duchem nauczania ukochanego Mistrza z Nazaretu.

 

5. Mat. 10-11 „Dwunastu uczniów”

Dziwne jest nauczanie Jezusa z Nazaretu. Przy rozsyłaniu uczniów do miast izraelskich ostrzega ich: „posyłam was jak owce między wilki”, „będą was wydawać sądom i biczować”, „będziecie w nienawiści u wszystkich”, by za jakiś czas zapewnić swoich słuchaczy: „Albowiem jarzmo moje jest miłe, a brzemię moje lekkie”.

Na czym polega ten fenomen bycia uczniem, wyznawcą Jezusa Chrystusa? Z jednej strony poświęcenie, płynące łzy, ból, cierpienie, prześladowanie, a z drugiej radość, pokój, zadowolenie, nadzieja, siła, ufność... Słowa Jezusa znaczą wąską, trudną drogę, która wynagradzana jest roztaczającą się w chwili wytchnienia perspektywą wiecznej przyszłości i teraźniejszości nie skażonej świadomym grzechem, ułudą albo szatańskim kłamstwem.

Dźwiganie Jezusowego brzemienia i ciągnięcie Jego jarzma nie jest pozbawione trudu, ale zmęczenie wynagradza spokój ducha, świadomość, że ponoszone trudności mają głeboki sens, służą wielkiej i pięknej sprawie uwielbiając Boga, niosąc innym dobrą wiadomość, samym utrudzonym zaś wieczne szczęście...

Przepowiednie Mistrza spełniły się dokładnie w życiu apostołów, tak dotyczące prześladowań, jak i błogosławieństw dla uczniowskich serc:

„I przywoławszy apostołów, kazali ich wychłostać, zabronili im mówić w imieniu Jezusa i zwolnili ich. A oni odchodzili sprzed oblicza Rady Najwyższej, radując się, że zostali uznani za godnych znosić zniewagę dla imienia Jego” (Dzieje Apostolskie 5:40,41).

Paweł K.

 

5. Mat. 10-11 „Dwunastu uczniów”

Tekst w tłumaczeniu Biblii Gdańskiej

10.1 A zwoławszy dwunastu uczniów swoich, dał im moc nad duchy nieczystymi, aby je wyganiali, i uzdrawiali wszelką chorobę i wszelką niemoc.
2 A dwunastu Apostołów te są imiona: Pierwszy Szymon, którego zowią Piotr, i Andrzej, brat jego; Jakób, syn Zebedeusza, i Jan, brat jego;
3 Filip i Bartłomiej, Tomasz i Mateusz on celnik, Jakób, syn Alfeusza, i Lebeus
z, nazwany Tadeusz;
4 Szymon Kananejczyk, i Judasz Iszkaryjot, który go też wydał.
5 Tych dwunastu posłał Jezus, rozkazując im i mówiąc: Na drogę poganów nie zachodźcie, i do miasta Samarytańczyków nie wchodźcie;
6 Ale raczej idźcie do owiec, które zginęły
z domu Izraelskiego;
7 A idąc każcie, mówiąc: Przybliżyło się królestwo niebieskie.
8 Chore uzdrawiajcie, trędowate oczyszczajcie, umarłe wskrzeszajcie, dyjabły wyganiajcie; darmoście wzięli, darmo dawajcie.
9 Nie bierzcie z sobą złota, ani srebra, ani mi
edzi w trzosy wasze;
10 Ani taistry na drogę, ani dwóch sukien, ani butów, ani laski; albowiem godzien jest robotnik żywności swojej.
11 A do któregokolwiek miasta albo miasteczka wnijdziecie, wywiadujcie się, kto by w niem tego był godzien, a tamże mieszk
ajcie, póki nie wynijdziecie;
12 A wszedłszy w dom, pozdrówcie go.
13 A jeźliby on dom tego był godny, niech na niego przyjdzie pokój wasz; a jeźliby nie był godny, pokój wasz niech się wróci do was.
14 A kto by was nie przyjął, ani słuchał słów waszych, w
ychodząc z domu albo z miasta onego, otrząśnijcie proch z nóg waszych.
15 Zaprawdę wam powiadam: Lżej będzie ziemi Sodomskiej i Gomorskiej w dzień sądny, niżeli miastu onemu.
16 Oto Ja was posyłam jako owce między wilki; bądźcież tedy roztropnymi jako węże
, a szczerymi jako gołębice,
17 A strzeżcie się ludzi; albowiem was będą wydawać do rady, i w zgromadzeniach swoich was biczować będą.
18 Także przed starosty i przed króle wodzeni będziecie dla mnie, na świadectwo przeciwko nim i poganom.
19 Ale gdy was p
odadzą, nie troszczcie się, jako i co byście mówili; albowiem wam dano będzie onejże godziny, co byście mówili;
20 Bo wy nie jesteście, którzy mówicie, ale duch Ojca waszego, który mówi w was.
21 I wyda brat brata na śmierć, i ojciec syna, i powstaną dziec
i przeciwko rodzicom, i będą je zabijać.
22 I będziecie w nienawiści u wszystkich dla imienia mego; ale kto wytrwa do końca, ten będzie zbawion.
23 A gdy was prześladować będą w tem mieście, uciekajcie do drugiego; bo zaprawdę powiadam wam, że nie obejdzie
cie miast Izraelskich, aż przyjdzie Syn człowieczy.
24 Nie jestci uczeń nad mistrza, ani sługa nad Pana swego;
25 Dosyć uczniowi, aby był jako mistrz jego, a sługa jako Pan jego; jeźlić gospodarza Beelzebubem nazywali, czem więcej domowniki jego nazywać bę
dą.
26 Przetoż nie bójcie się ich; albowiem nic nie jest skrytego, co by nie miało być objawiono, i nic tajemnego, czego by się dowiedzieć nie miano.
27 Co wam w ciemności mówię, powiadajcie na świetle; a co w ucho słyszycie, obwoływajcie na dachach;
28 A
nie bójcie się tych, którzy zabijają ciało, lecz duszy zabić nie mogą; ale raczej bójcie się tego, który może i duszę i ciało zatracić w piekielnym ogniu.
29 Izali dwóch wróbelków za pieniążek nie sprzedają, a wżdy jeden z nich nie upadnie na ziemię oprócz
woli Ojca waszego.
30 Nawet i włosy wszystkie na głowie waszej policzone są.
31 Nie bójcie się tedy; nad wiele wróbelków wy zacniejszymi jesteście.
32 Wszelki tedy, który by mię wyznał przed ludźmi, wyznam go Ja też przed Ojcem moim, który jest w niebiesi
ech;
33 A kto by się mnie zaparł przed ludźmi, zaprę się go i Ja przed Ojcem moim, który jest w niebiesiech.
34 Nie mniemajcie, żem przyszedł dawać pokój na ziemię; nie przyszedłem dawać pokoju, ale miecz.
35 Bom przyszedł, abym rozerwanie uczynił między s
ynem a ojcem jego, i między córką a matką jej, także między synową i świekrą jej;
36 I nieprzyjaciołmi będą człowiekowi domownicy jego.
37 Kto miłuje ojca albo matkę nad mię, nie jest mię godzien; a kto miłuje syna albo córkę nad mię, nie jest mię godzien;

38 A kto nie bierze krzyża swego, i nie idzie za mną, nie jest mię godzien.
39 Kto by znalazł duszę swoję, straci ją; a kto by stracił duszę swoję dla mnie, znajdzie ją.
40 Kto was przyjmuje, mnie przyjmuje; a kto mnie przyjmuje, przyjmuje tego, który mię
posłał.
41 Kto przyjmuje proroka w imieniu proroka, zapłatę proroka weźmie; a kto przyjmuje sprawiedliwego w imieniu sprawiedliwego, sprawiedliwego zapłatę weźmie.
42 Kto by też napoił jednego z tych to małych tylko kubkiem zimnej wody w imię ucznia, zapr
awdę powiadam wam, nie straci zapłaty swojej.
11.1 I stało się, gdy Jezus przestał rozkazywać dwunastu uczniom swoim, poszedł z onąd, aby uczył i kazał w miastach ich.
2 A Jan usłyszawszy w więzieniu o uczynkach Chrystusowych, posławszy dwóch z uczniów swo
ich,
3 Rzekł mu: Tyżeś jest on, który ma przyjść, czyli inszego czekać mamy?
4 A odpowiadając Jezus, rzekł im: Szedłszy, oznajmijcie Janowi, co słyszycie i widzicie.
5 Ślepi widzą, a chromi chodzą, trędowaci biorą oczyszczenie, a głusi słyszą, umarli zmart
wychwstają, i ubogim Ewangielija opowiadana bywa;
6 A błogosławiony jest, który się nie zgorszy ze mnie.
7 A gdy oni odeszli, począł Jezus mówić do ludu o Janie: Coście wyszli na puszczę widzieć? Izali trzcinę chwiejącą się od wiatru?
8 Ale coście wyszli w
idzieć? Izali człowieka w miękkie szaty obleczonego? oto którzy miękkie szaty noszą, w domach królewskich są.
9 Ale coście wyszli widzieć? Izali proroka? zaiste powiadam wam, i więcej niż proroka.
10 Boć ten jest, o którym napisano: Oto ja posyłam Anioła m
ego przed obliczem twojem, który zgotuje drogę twoję przed tobą.
11 Zaprawdę powiadam wam: Nie powstał z tych, którzy się z niewiast rodzą, większy nad Jana Chrzciciela; ale który jest najmniejszym w królestwie niebieskiem, większy jest, niżeli on.
12 A od
e dni Jana Chrzciciela aż dotąd królestwo niebieskie gwałt cierpi, a gwałtownicy porywają je.
13 Bo wszyscy prorocy i zakon aż do Jana prorokowali.
14 A jeźli chcecie przyjąć, onci jest Elijasz, który miał przyjść.
15 Kto ma uszy ku słuchaniu, niechaj słuc
ha.
16 Ale komuż przypodobam ten naród? podobny jest dziatkom, które siedzą na rynkach, i wołają na towarzysze swoje,
17 I mówią: Grałyśmy wam na piszczałce, a nie tańcowałyście; śpiewałyśmy pieśni żałobne, a nie płakałyście.
18 Albowiem przyszedł
Jan ani jedząc ani pijąc, a mówią: Iż dyjabelstwo ma.
19 Przyszedł Syn człowieczy jedząc i pijąc, a mówią: Oto człowiek obżerca i pijanica wina, przyjaciel celników i grzeszników; i usprawiedliwiona jest mądrość od synów swoich.
20 Tedy począł przymawiać miastom,
w których się najwięcej działo cudów jego, że nie pokutowały, mówiąc:
21 Biada tobie Chorazynie! biada tobie Betsaido! bo gdyby się były w Tyrze i w Sydonie te cuda stały, które się w was stały, dawno by były w worze i w popiele pokutowały.
22 Wszakże powi
adam wam: Lżej będzie Tyrowi i Sydonowi w dzień sądny, niżeli wam.
23 A ty Kapernaum! któreś aż do nieba wywyższone, aż do piekła strącone będziesz; bo gdyby się były w Sodomie te cuda działy, które się działy w tobie, zostałaby była aż do dnia dzisiejszeg
o.
24 Nawet powiadam wam: Iż lżej będzie ziemi Sodomskiej w dzień sądny, niżeli tobie.
25 W on czas odpowiadając Jezus, rzekł: Wysławiam cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi! żeś te rzeczy zakrył przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je niemowlątkom.
26 Zapr
awdę, Ojcze! tak się upodobało tobie.
27 Wszystkie rzeczy dane mi są od Ojca mego, i nikt nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca kto zna, tylko Syn, a komu by chciał Syn objawić.
28 Pójdźcie do mnie wszyscy, którzyście spracowani i obciążeni, a Ja wam sprawię odpocznienie;
29 Weźmijcie jarzmo moje na się, a uczcie się ode mnie, żem Ja cichy i pokornego serca; a znajdziecie odpocznienie duszom waszym;
30 Albowiem jarzmo moje wdzięczne jest, a brzemię moje lekkie jest.